Sprawdź kalibrację swojego TV/projektora! Kliknij
HDCinema logo

Nowoczesne technologie
w prostych słowach

Amplitunerowa (r)ewolucja – czyli dlaczego Technics nie jest już sexy. (4)

Amplitunerowa (r)ewolucja – czyli dlaczego Technics nie jest już sexy. (4)

Porównanie wybranych marek

Tak jak w każdej branży są produkty lepsze i grosze, udane i mniej udane, tańsze i droższe. Spróbuję scharakteryzować wybrane marki pod kątem jakości dźwięku.

Odrzucamy na początek wszystkie gotowe „zestawy” kina domowego oferowane przez wszystkich wiodących typu Sony, Panasonic, Philips itd. Szkoda naszych uszu.

Generalnie produkty masowe tj. Denon, Marantz, Onkyo, Yamaha, Harman Kardon, Pioneer itp. należy wrzucić do jednego worka. No, może nie do końca do jednego bo fani danej marki będą wieszać na mnie psy. Pragnę jedynie zwrócić uwagę, że jest to podstawowa półka, gdzie nie spodziewamy się wyszukanej szczegółowości czy dużej mocy. Realnie żaden z tych sprzętów nie da więcej niż 40-50 mocy RMS przy zapiętych 5 głośnikach, więc zapomnijmy o sprawnym wysterowaniu dużych podłogowych kolumn. Ponadto niektóre grają sucho, niektóre zimną lub ciepłą barwą, dlatego zestawianie amplitunerów z kolumnami nie jest sprawą łatwą nawet dla doświadczonego instalatora.

Wchodząc w półkę wyższą napotkamy marki takie jak NAD, Cambridge Audio, Sherbourn, JBL Synthesis gdzie jednostka logiczna może zostać rozdzielona od sekcji wzmacniaczy. Jest to również możliwe w niektórych produktach z półki niższej np. Denon, Marantz, ale umówmy się filozofia nie ta.

Rozdzielenie dużych prądów od sygnałów niskonapięciowych (bo to de facto do tego się sprowadza) jest bardzo dobrym zabiegiem. Końcówki mocy są wtedy zdolne prawidłowo wysterować nawet największą „podłogówkę”, a zapas mocy jest zawsze zjawiskiem bardzo pożądanym. To jak jeżdżenie 200-konnym samochodem, dobrze mieć zapas w niektórych sytuacjach.

Różnica po podłączeniu oddzielnego wzmacniacza do dowolnego amplitunera z dowolnej półki jest naprawdę istotna – sprawdzone organoleptycznie na wielu wykonywanych przez nas instalacjach.

Na przykład 7-mio kanałowa końcówka mocy NAD’a M25 daje prawdziwe 7×160 watów, a ustawienie tego 44-kilowego potwora na półce wymaga nieco wysiłku. Wrażenia odsłuchowe powalają na kolana, niestety cena również.

Specjalnie pominąłem markę Arcam’a, gdyż odnoszę wrażenie, że firma zagubiła się na rynku. Arcam celuje w półkę wyższą, ale strzela ślepakami, gdyż pewne błędy powielane od lat po prostu są nie do przyjęcia.


Specjalista z dziedziny nowoczesnych technologii multimedialnych. Z zamiłowania akustyk.
Założyciel firmy hdcinema, za pośrednictwem której realizuje swoją pasję do dobrej jakości obrazu i dźwięku.


Komentarze


Zobacz również